Proba-3 to jedna z najbardziej nietypowych i jednocześnie najbardziej precyzyjnych misji w historii Europejskiej Agencji Kosmicznej ESA. Jej celem nie jest klasyczne obserwowanie Słońca z jednego teleskopu, ale stworzenie w przestrzeni kosmicznej czegoś, co przypomina idealne zaćmienie Słońca na żądanie. Dzięki temu naukowcy mogą zajrzeć w najgorętszą i najbardziej dynamiczną część naszej gwiazdy, czyli koronę słoneczną, bez zakłóceń powodowanych przez jasny dysk Słońca.
Misja składa się z dwóch niezależnych statków kosmicznych, które latają w bardzo precyzyjnej formacji oddalonej od siebie o około 150 metrów. Jeden z nich działa jak „sztuczny Księżyc”, czyli zasłania tarczę Słońca, a drugi jest wyposażony w koronograf ASPIICS, który rejestruje niezwykle słabe struktury korony słonecznej. Taka konfiguracja pozwala uzyskać obrazy, których nie da się wykonać z powierzchni Ziemi w sposób ciągły.
W dziale Astronomia warto też zajrzeć do materiału Kosmiczny wiatr, który łamie granice. Kwazar J2318 zbliża się do 0,3 prędkości światła.
Powrót po kryzysie na orbicie
W lutym 2026 roku misja przeżyła poważny kryzys. Doszło do anomalii na jednym z segmentów systemu, co doprowadziło do utraty łączności z satelitą koronografu. Przez kilka tygodni zespoły ESA oraz partnerzy przemysłowi analizowali sytuację, próbując przywrócić pełną kontrolę nad misją. Po intensywnych działaniach inżynierom udało się odzyskać statek i przywrócić jego sprawność.

Po odzyskaniu kontroli wykonano serię testów systemów oraz pierwsze ponowne ustawienie w formacji lotu. Wyniki okazały się bardzo dobre. Systemy działają stabilnie, a instrument naukowy ASPIICS ponownie zarejestrował obraz korony Słońca w warunkach sztucznego zaćmienia. Co istotne, dane nie tylko potwierdziły sprawność misji, ale też przyniosły pierwsze nowe wyniki naukowe.
Jak działa „sztuczne zaćmienie” w kosmosie
Najbardziej niezwykłym elementem Proba-3 jest precyzja, z jaką dwa satelity utrzymują swoją pozycję. Poruszają się one z dokładnością liczonych w milimetrach, mimo że znajdują się setki metrów od siebie i poruszają się z prędkością orbitalną wokół Ziemi.
Z tego samego działu (Astronomia) polecamy lekturę Galaktyka Sombrero pokazana jak nigdy wcześniej. DECam ujawniła pyłowy kapelusz Wszechświata w niezwykłych szczegółach Galaktyka Sombrero należy do najbardziej rozpoznawalnych obiektów….
Koronograf ASPIICS analizuje światło korony słonecznej, które normalnie jest przyćmione przez miliony razy jaśniejszy dysk Słońca. Dzięki sztucznej „osłonie” możliwe jest prowadzenie obserwacji przez dłuższy czas, bez konieczności czekania na naturalne zaćmienia.

Co odkryła misja i dlaczego to ważne
Jednym z pierwszych zaskakujących rezultatów Proba-3 jest analiza ruchu struktur w koronie słonecznej. Dane sugerują, że niektóre elementy wiatru słonecznego mogą poruszać się nawet trzy do czterech razy szybciej, niż wcześniej zakładano. To oznacza, że nasze rozumienie dynamiki Słońca może wymagać korekty. Korona słoneczna jest źródłem wiatru słonecznego, który wpływa na całe środowisko kosmiczne wokół Ziemi, w tym na satelity, komunikację i systemy nawigacyjne. Lepsze zrozumienie tego obszaru ma więc znaczenie nie tylko naukowe, ale też praktyczne.
Co dalej zrobi Proba-3
Po zakończonej fazie odzyskiwania misja wraca do regularnych operacji naukowych. Najbliższe zadania obejmują kolejne serie sztucznych zaćmień oraz zbieranie długich sekwencji obserwacji korony w różnych warunkach orbitalnych. To pozwoli stworzyć najbardziej szczegółowe jak dotąd modele zachowania plazmy wokół Słońca. W kolejnych miesiącach naukowcy planują również rozszerzyć analizę danych o wpływ zmian aktywności słonecznej na strukturę korony. Proba-3 ma szansę stać się kluczowym elementem w przewidywaniu pogody kosmicznej, która coraz bardziej wpływa na technologie na Ziemi.
Jeśli ten wątek Cię wciąga, sprawdź też Astronomowie obserwowali ten sam dysk przez 10 lat. Nowe dowody wskazują na narodziny planety w HD 135344B Przez dziesięć lat astronomowie obserwowali układ HD 135344B za pomocą….






