HD 135344B to jedno z najciekawszych miejsc narodzin planet w naszej galaktyce
Gwiazda HD 135344B, znana również jako SAO 206462, znajduje się około 440 lat świetlnych od Ziemi w kierunku gwiazdozbioru Wagi. Jest młodą gwiazdą otoczoną ogromnym dyskiem gazu i pyłu, z którego w przyszłości mogą powstać nowe planety. Dla astronomów jest to prawdziwe laboratorium procesów zachodzących podczas narodzin układów planetarnych.
To właśnie w takich dyskach miliardy drobin pyłu stopniowo zlepiają się w coraz większe obiekty. Z czasem tworzą planetozymale, następnie protoplanety, a ostatecznie pełnoprawne planety. Proces ten trwa miliony lat, dlatego możliwość obserwowania jego efektów jest niezwykle cenna dla nauki.
W dziale Astronomia warto też zajrzeć do materiału Po 50 latach poszukiwań astronomowie w końcu odnaleźli „wiatr” naszej supermasywnej czarnej dziury Przez ponad pół wieku naukowcy byli przekonani, że supermasywna czarna….
Dysk HD 135344B od lat przyciąga uwagę badaczy. Wcześniejsze obserwacje wykonane przez ALMA ujawniły ogromne pierścienie pyłu, szeroką lukę pomiędzy nimi oraz spektakularne spiralne ramiona przypominające miniaturową galaktykę spiralną. Od dawna podejrzewano, że za te struktury odpowiada ukryta planeta o dużej masie.

Spiralne ramiona zachowują się tak, jak przewiduje teoria planet
W nowej pracy naukowcy przeanalizowali dane zebrane przez teleskopy VLT/NACO, VLT/SPHERE, VLT/ERIS oraz Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba. Łącznie objęły one okres blisko dziesięciu lat obserwacji. Badacze skupili się na śledzeniu ruchu spiralnych struktur znajdujących się w dysku. Okazało się, że ramiona nie są nieruchome. Przemieszczają się wokół gwiazdy ze średnią prędkością około 0,81 stopnia rocznie.
Może wydawać się to niewielką wartością, ale dla astronomów jest to bardzo ważna informacja. To tempo ruchu odpowiada przewidywaniom dla grawitacyjnego wpływu planety krążącej w określonej odległości od gwiazdy. Innymi słowy, spirale zachowują się dokładnie tak, jak gdyby były wzbudzane przez niewidoczną planetę znajdującą się wewnątrz dysku.
Dla łatwiejszego wyobrażenia można porównać to do łodzi płynącej po jeziorze. Sama łódź może być niewidoczna za mgłą, ale fale rozchodzące się po wodzie zdradzają jej obecność. W przypadku HD 135344B rolę fal pełnią gigantyczne spiralne ramiona wykonane z gazu i pyłu.
Tajemniczy skręt w dysku okazał się niezwykle ważną wskazówką
Jednym z najbardziej zagadkowych elementów tego układu jest tak zwany "twist", czyli lokalne zagięcie lub skręt widoczny w jednym z ramion spiralnych. Już kilka lat temu obserwacje ALMA pokazały cienki pyłowy filament przecinający lukę pomiędzy pierścieniami pyłu. Co ciekawe, jego położenie niemal idealnie pokrywało się z miejscem występowania skrętu widocznego w świetle rozproszonym. Astronomowie zaczęli podejrzewać, że oba zjawiska mogą mieć wspólne źródło.
Nowe badanie dostarczyło najmocniejszego dotąd argumentu na poparcie tej hipotezy. Okazało się, że skręt porusza się razem z ramieniem spiralnym. Oznacza to, że nie jest przypadkową strukturą ani chwilowym zaburzeniem. Zachowuje się jak trwały element całego układu.
Z tego samego działu (Astronomia) polecamy lekturę Astronomowie zmierzyli rotację czarnej dziury w centrum Drogi Mlecznej Obserwacje Sagittarius A* z sieci Event Horizon Telescope wskazują, że….
Zdaniem autorów najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest obecność młodej planety, która jednocześnie odpowiada za powstanie spirali, luki w dysku, pyłowego filamentu oraz samego skrętu.
Sensacyjne odkrycie planety mogło okazać się złudzeniem
Jednym z najciekawszych wniosków pracy jest ponowna analiza obiektu, który niedawno został ogłoszony kandydatem na protoplanetę. W poprzednich badaniach pojawiły się sugestie, że astronomowie mogli wreszcie sfotografować sprawcę całego zamieszania. Byłby to jeden z najbardziej poszukiwanych młodych światów znajdujących się w trakcie narodzin.
Nowa analiza wykorzystała jednak bardziej zaawansowane algorytmy przetwarzania obrazów. Po ich zastosowaniu okazało się, że sygnał przypisywany planecie można wyjaśnić jako artefakt powstały podczas obróbki danych. Oznacza to, że bezpośredniego zdjęcia planety nadal nie mamy. Paradoksalnie nie osłabia to jednak argumentów za jej istnieniem. Wręcz przeciwnie. Zamiast pojedynczego punktu światła naukowcy dysponują teraz wieloma niezależnymi śladami dynamicznymi wskazującymi na obecność masywnego obiektu ukrytego w dysku.

Dlaczego to odkrycie jest ważne dla astronomii
Bezpośrednie obserwowanie narodzin planet należy do najtrudniejszych zadań współczesnej astronomii. Młode planety są ukryte wewnątrz gęstych obłoków pyłu, a ich blask ginie w świetle macierzystej gwiazdy. Z tego powodu astronomowie często muszą działać niczym detektywi. Zamiast obserwować planetę bezpośrednio, badają ślady jej obecności pozostawione w otoczeniu.
HD 135344B jest jednym z najlepszych przykładów takiego podejścia. Spiralne fale, pyłowe mosty, luki w dysku oraz zmiany ruchu materii tworzą spójną historię wskazującą na formowanie się nowego świata. Każda kolejna obserwacja wzmacnia ten obraz. Jeżeli hipoteza zostanie ostatecznie potwierdzona, astronomowie otrzymają jeden z najbardziej szczegółowych przykładów oddziaływania młodej planety z otaczającym ją dyskiem protoplanetarnym.
Jedna zagadka nadal pozostaje nierozwiązana
Autorzy pracy zwracają uwagę na problem, którego obecnie nie potrafią wyjaśnić.
Jeśli ten wątek Cię wciąga, sprawdź też Nowe odkrycie Teleskopu Webba: „Kosmiczna meduza" w gromadzie galaktyk JWST zarejestrował galaktykę spiralną, z której wiatr międzygromadowy….
Obserwacje wykonane przy różnych długościach fal pokazują, że położenie spiralnych struktur względem gwiazdy wydaje się zależeć od rodzaju obserwowanego światła. Innymi słowy, spirale wyglądają nieco inaczej w różnych zakresach promieniowania.
Może to oznaczać, że w dysku zachodzą dodatkowe procesy fizyczne związane z rozmieszczeniem pyłu o różnych rozmiarach lub z geometrią całej struktury. Rozwiązanie tej zagadki będzie wymagało kolejnych obserwacji przy użyciu JWST, ALMA oraz przyszłych teleskopów nowej generacji.
Co dalej?
Historia HD 135344B pokazuje, że współczesna astronomia coraz częściej przypomina film poklatkowy. Zamiast pojedynczych zdjęć naukowcy dysponują już wieloletnimi seriami obserwacji pozwalającymi śledzić zmiany zachodzące w czasie.
Po dekadzie badań dowody na obecność planety w tym układzie są dziś silniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Choć sama planeta nadal pozostaje ukryta, jej grawitacyjny podpis jest widoczny niemal wszędzie w otaczającym ją dysku. Możliwe, że obserwujemy właśnie jeden z najbardziej szczegółowo udokumentowanych przypadków narodzin nowego świata poza Układem Słonecznym.
Artykuł opracowano na podstawie publikacji naukowej oraz wcześniejszych badań dotyczących układu HD 135344B.
W archiwum WSS znajdziesz powiązany tekst Kosmiczny wiatr, który łamie granice. Kwazar J2318 zbliża się do 0,3 prędkości światła.
- J. Latour et al., Multi-epoch scattered-light analysis of HD 135344B: new evidence for a spiral-driving protoplanet (2026), arXiv:2606.10624.
- S. Casassus et al., A dusty filament and turbulent CO spirals in HD 135344B (2021).
- P. Cazzoletti et al., Evidence for a massive dust-trapping vortex connected to spirals (2018).
- N. van der Marel et al., Vortices and spirals in the HD135344B transition disk (2016).







