#JWST

James Webb rozwiązuje jedną z największych zagadek wczesnego Wszechświata. Tajemnicze „czerwone kropki” mogą być ukrytymi czarnymi dziurami
Teleskop Jamesa Webba od kilku lat rejestruje niewyjaśnione, intensywnie czerwone obiekty znajdujące się w bardzo odległym Wszechświecie. Obiekty te, nazwane „Little Red Dots”, pojawiają się w epoce, gdy Wszechświat miał zaledwie kilkaset milionów lat. Najnowsze analizy sugerują, że nie są to młode galaktyki, jak wcześniej zakładano, lecz aktywne supermasywne czarne dziury ukryte w gęstych obłokach gazu.

Webb wykrył metan na międzygwiezdnej komecie 3I/ATLAS, pierwszy taki sygnał w historii
James Webb Space Telescope po raz pierwszy zarejestrował chemiczny „odcisk palca” obiektu spoza Układu Słonecznego w średniej podczerwieni. Kometa 3I/ATLAS, trzecia znana kometa międzygwiezdna, ujawnia metan ukryty w głębszych warstwach lodu oraz skład chemiczny różniący się od typowych komet obserwowanych w naszym systemie planetarnym.

APOD 4 czerwca: mgławica Tc 1, buckyballs i znak zapytania z Jamesa Webba
Obraz dnia NASA z 4 czerwca 2026 pokazuje mgławicę planetarną Tc 1 w konstelacji Ara, ponad 10 000 lat świetlnych od Ziemi: pierwsze w kosmosie buckyballs (C60) i nowa struktura przypominająca odwrócony znak zapytania w centrum obłoku gazu wokół umierającej gwiazdy.

Czy Webb się pomylił? Nowe badanie sugeruje, że pierwsze supermasywne czarne dziury nie były aż tak „niemożliwe”
Jednym z największych kosmicznych zaskoczeń ery teleskopu Jamesa Webba były supermasywne czarne dziury odkryte w młodym Wszechświecie. Według wcześniejszych analiz wydawały się one zbyt masywne, by mogły powstać tak szybko po Wielkim Wybuchu. Nowe badanie obejmujące około 2000 galaktyk sugeruje jednak, że astronomowie mogli patrzeć głównie na najbardziej ekstremalne przypadki.